Sesja na studiach – jak się przygotować i czego unikać?

Sesja na studiach – jak się przygotować i czego unikać?

System zaliczeń i egzaminów na studiach znacznie różni się od tego, do czego przywykli absolwenci szkół średnich. Nagle znikają dobrze znane kartkówki i sprawdziany, a pojawiają się tajemniczo brzmiące kolokwia i sesje. Czym są, co ile się odbywają i jak prawidłowo przygotować się do najważniejszych egzaminów, czyli sesji?

Liceum i technikum a studia – jak się zdaje egzaminy?

Niektórzy mogą przeżyć szok. To, do czego przyzwyczailiśmy się przez cały dotychczasowy proces edukacji od podstawówki do zdanej matury, na studiach wygląda nieco inaczej. Jeśli chodzi o ogólną sytuację, zwykle jest tak, że na uczelni wyższej jesteśmy traktowani jak dorośli. Owszem, wykładowca zawsze może sprawdzić naszą wiedzę, bez wcześniejszej zapowiedzi, ale ci, którzy przyzwyczaili się do prowadzenia, przez całą drogę edukacji, za rękę, mogą się zdziwić. Na studiach zaczynamy być traktowani o wiele bardziej poważnie. Bez stałej kontroli i weryfikowania wszystkiego na bieżąco. To nasza sprawa, czy przygotujemy się, czy nie. To nasza sprawa, na kiedy się przygotujemy. 

Oczywiście szanse na poprawienie swoich wyników też nie przeciągają się wiecznie. Ale ogólnie jesteśmy traktowani zupełnie inaczej niż dotąd. To nasz wybór i nasza sprawa, że znaleźliśmy się na studiach, a zatem to również po naszej stronie leży większość odpowiedzialności za wszystko. Owszem, uczelnia zwykle przewiduje dość czytelne procedury podchodzenia do egzaminów. Natomiast w większość przypadków nikt nas nie pilnuje, czy uczęszczamy regularnie na zajęcia. To leży wyłącznie w naszej gestii. Zdarzają się wykładowcy, którzy przywiązują uwagę do obecności na prelekcjach, czy ćwiczeniach, ale w większości, to my sami jesteśmy kowalami własnego losu. A na egzaminie i tak wszystko wychodzi. O czym należy wiedzieć, jeśli chodzi o zdawanie przedmiotów na studiach?

Oceny

Zmienia się również skala ocen. Na uczelniach wyższych funkcjonuje system sprzed dekad. W liceum lub technikum, możemy dostać od jedynki do szóstki. Na studiach od dwójki do piątki. Nawet jeśli ktoś, w zachwycie, wstawi nam szóstkę, będzie się to liczyć tylko jako ocena uznaniowa. W praktyce jedynie jako plus do piątki. Ponad to warto wspomnieć o czymś takim jak system ocen ważonych – dziedziny są określone jako bardziej lub mniej istotne i oceny przeliczane są na punkty. Zwykle przedkłada się to na mniej lub  bardziej zaawansowane systemy sprawdzania naszej wiedzy. Jeśli najważniejsze na studiach są zajęcia i oceny z przedmiotów A, B, C, to wówczas możemy liczyć na głęboką weryfikację (np. wielogodzinne i wielopoziomowe egzaminy). Jeśli przedmioty D, E, F są mniej istotne – z nich pewnie będziemy mieć jedynie prace zaliczeniowe, lub zostanie wyliczona średnia z kolokwiów. 

Kolokwium

Kolokwium to taka większa i bardziej poważna klasówka. Może być ustne lub pisemne. Może mieć formę testu lub pytania otwartego – wszystko zależy od prowadzącego zajęcia. Ich częstotliwość też od niego zależy. Zwykle komunikowane są wcześniej, czasami zdarza się jednak, że nauczyciel akademicki robi kolokwium na początku kolejnych zajęć, by sprawdzić stan dotychczasowej wiedzy. To on też ustala, jak istotne są oceny z kolokwium w kontekście pełnego zaliczenia jego zajęć na określoną ocenę.  Nic nie jest pewne, prócz jednego. Nauczyciele akademiccy widzieli już wszystko i choć osobowości bywają różne, tu nie będzie miejsca na manewry i uniki, jak to czasem miało miejsce w czasach liceum. Jeśli naprawdę wiemy, zostanie to uwzględnione. Jeśli jesteśmy na studiach z innych powodów niż nauka, możemy mieć pewność, że to też będzie widać. 

Sesja

Mówi się, że student żyje od sesji do sesji. Że uczyć się przez większość roku nie musi, ale jak przychodzi sesja, to wtedy robi się ciężko. Jest to tylko pół-prawda, gdyż są dziedziny, z którymi jeśli nie będziemy stale na bieżąco, w przyszłości i tak prawda wyjdzie na jaw. Sesja egzaminacyjna jest to szereg egzaminów, które decydują o tym, czy zaliczymy dany przedmiot, czy nie. Sesja odbywa się dwa razy do roku: sesja wiosenna zimowa oraz sesja letnia. Warunki zaliczenia przedmiotu, ale również egzaminu są komunikowane znacznie wcześniej. Jego termin również – by każdy się mógł przygotować. Nauczyciel akademicki z pewnością poinformuje również, czy egzamin będziemy zdawać w formie ustnej czy też pisemnej, a może też będziemy mieć możliwość wyboru. 

Zazwyczaj możemy się liczyć z następującymi wariantami: 

– forma pisemna otwarta (pytania otwarte, opisowe)

– forma pisemna zamknięta (test wyboru lub test wielokrotnego wyboru)

– forma pisemna mieszana (pytania otwarte i pytania zamknięte)

– forma ustna (nauczyciel akademicki odpytuje nas z wybranego przez siebie zakresu materiału)

Spokojnie. Termin egzaminu nigdy nie jest tylko jeden. Zwykle podaje się dwa lub trzy, często jeden z nich obejmuje okres przed sesją, wtedy można zdać przedmiot wcześniej. Jest to tak zwany termin zerowy. Zwykle mało osób się na niego decyduje. Licząc na to, że kolejne dwa tygodnie nauki mogą coś zmienić. Większość studentów zdaje w terminie ogólnym. Jeśli nastąpi niepowodzenie – we wrześniu czeka nas tak zwana sesja poprawkowa. Żartobliwie mówi się o niej „Kampania Wrześniowa”. Zdarza się też, że najbardziej leniwych lub mniej zdolnych czeka również „Rewolucja Październikowa”, a potem już tylko „Powstanie Listopadowe”. Tego typu „pomysły” są jednak stanowczo odradzane. Bo przecież już od października idzie kolejny rok i trzeba skupić się na nim.

Egzamin komisyjny 

Gdy student nie zgadza się z oceną, bo uważa, że zasługuje sobie na więcej, zwołuje się komisję. Zwykle w jej skład wchodzi nasz wykładowca tego przedmiotu, z którego zdajemy, inny wykładowca, który posiada odpowiednie kompetencje w zakresie danej dziedziny, dziekan lub prodziekan, przedstawiciel samorządu uczniowskiego. 

Warunek

Jeśli nie zaliczymy, to warunkowo możemy studiować dalej, kontynuujemy naukę w następnym semestrze, płacimy określoną kwotę za warunek, ustalamy z wykładowcą jaki mamy zakres do nadrobienia, umawiamy się na egzamin w następnym semestrze. Dla niektórych jest to znakomita metoda unikania odpowiedzialności. Na dłuższą metę jednak całkowicie niezgodna z etosem prawdziwego studiowania. Chyba, że zdarzy się losowy wypadek. Ale poza sytuacjami wyjątkowymi, powinniśmy raczej unikać warunku. 

Jak odpowiednio przygotować się do sesji?

Przede wszystkim odpowiedzmy sobie uczciwie na jedno ważne pytanie: Po co tu jesteśmy? Jeśli już studiujemy, to chyba nie dla uprawnień czy papierków. A jeśli nawet, to przecież w jakiś sposób nasza przyszłość związana będzie z materią, którą poznajemy na co dzień. Studiujemy, bo rodzice nam kazali? Czas wziąć odpowiedzialność za siebie. Jeśli coś już robimy, to róbmy porządnie. Przecież jesteśmy dorośli i niczego nie musimy. W myśl tej zasady, starajmy się nie kierować wyłącznie kategoriami sesji. Kierujmy się kategoriami ogólnymi. Takimi wartościami jak: nauka, rozwój akademicki, dorosłość i odpowiedzialność. Innymi słowy: bądźmy uważnymi studentami na co dzień. A jeśli liczy się dla nas wyłącznie utylitaryzm pamiętajmy, że jeśli uzyskamy odpowiednio wysoką średnią, to mamy szanse na stypendium naukowe. Dodatkowe środki finansowe za naukę? To się chyba opłaca!

Jak więc przygotować się do sesji?

Obecność na zajęciach

Gdyby zajęcia nie miały sensu, na pewno by się nie odbywały. Wykładowca nagrywałbym filmiki na YouTube, a zaliczenie polegałoby na lajkowaniu. Wróćmy na ziemię. Na szczęście nie żyjemy jeszcze w takim świecie. Zajęcia potrzebne są, by więcej zrozumieć. Czasami więcej niż z samych lektur. Poza tym warto budować sobie dobrą markę jako student. To też jest dobrze postrzegane przez prowadzących. Wykłady często nieobowiązkowe, ale i tak warto z nich korzystać. Ćwiczenia z kolei to już lista obecności i bardziej wskazana aktywność z naszej strony.

Bądź na bieżąco z materiałem

Dobrze jest przyswajać wiedzę stopniowo,  a nie w ostatniej chwili. A najlepiej stopniowo i z przyjemnością. Wówczas będzie nam o wiele łatwiej, a czas przed sesją stanie się wyłącznie momentem na powtórki. 

Sporządzaj własne notatki z zajęć.

Pisanie własnych notatek ma sens. Często kserowanie od kogoś jest jak czytanie hieroglifów. Stwarzajmy więc nasze osobiste materiały, tak, byśmy po jakimś czasie mogli do nich swobodnie wrócić. 

Poszerzaj wiedzę

Nauczyciele zwykle podają dodatkową bibliografię. Warto z niej skorzystać. Poszukujmy też na własną rękę- biblioteka, internet. W ten sposób zaskoczymy nie tylko naszych kolegów, ale i prowadzących zajęcia. Studia trochę są od tego by znaleźć swoją własną ścieżkę. Nawet jeśli będzie miała ona charakter mocno kompilacyjny, to i tak warto przecierać szlaki rzadziej uczęszczane.  

Stwórz sobie harmonogram

Warto rozpisać sobie dokładnie wszystkie terminy egzaminów, dobrze to rozplanować, ocenić swoje możliwości i poziom wiedzy, co musimy nadrobić, kiedy i co zdajemy. Wówczas nie tylko będziemy mieć jasny i przejrzysty plan, ale również wpłynie to korzystnie na naszą psychikę. Innymi słowy, uspokoimy się i będziemy mieć poczucie kontroli. 

Uzupełnij materiały

Jeśli nam czegoś brakuje, popytajmy znajomych z roku, upewnijmy się, że mamy cały zakres i nic nam nie umknęło. 

Czas nauki a czas zabawy

Warto odpuścić sobie imprezy. Oczywiście nie wszystkie, bo na niektórych zwyczajnie wypada być. Ale studia to przede wszystkim czas nauki. Dodatkowo dbając o siebie, zadbamy o swoją psychikę, kondycję, a tym samym zdolność przyswajania sobie wiedzy i stawiania czoła wyzwaniom. 

Pomóż innym

Jeśli ktoś sobie z czymś nie radzi, a my jesteśmy z tego dobrzy, warto pomóc. Nie tylko dlatego, że być może ktoś jest lepszy w czymś innym i będzie mógł nam się odwdzięczyć. Uczenie innych jest również znakomitym sposobem na własne utrwalanie materiału. 

Ucz się mądrze

Nie długie godziny przy jednym materiale, ale dobrze rozplanowany czas, sposób, odpowiednie przerwy od nauki, wartościowy czas wolny. Warto pamiętać również o aktywnościach fizycznych, spędzaniu czasu np. na zewnątrz, dotlenieniu i zdrowym odżywianiu. Później to zaprocentuje.

Odpowiednie warunki do nauki

Najlepiej w ciszy, spokoju. Zadbajmy o  warunki, które pozwolą się nam skupić.

Zrozumienie zamiast wkuwania

Podstawą jest zrozumienie materiału, wkuwanie na pamięć jest bez sensu. Później to zaprocentuje.